Kocia wyprawka

Dlaczego kot?

Koty załatwiają się do kuwety. Są strasznymi czyściochami, więc nie ma mowy o brudzie. Nie trzeba ich wyprowadzać na spacer, choć oczywiście jeśli ktoś ma takie życzenie – nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań. Nie hałasują tak jak psy i generalnie działają uspokajająco. Nie muszą mieć specjalnego posłania, gdyż i tak zwykle sypiają tam, gdzie im akurat pasuje. Wykastrowane kocurki i wysterylizowane kotki nie meczą się, ani nie męczą nas. Są przytulaśne i bez względu na wszystko, potrafią skutecznie poprawić człowiekowi nastrój. Nawet toksoplazmoza, o której krążą różne mity, nie jest jakimś wielkim zagrożeniem.

Przygotowanie domu na przyjęcie kota

Nim przyprowadzimy do domu nowego mieszkańca, należy odpowiednio przygotować się na jego przyjęcie. Trzeba usiąść i spokojnie zastanowić się, co w naszym domu, może zagrażać życiu bądź zdrowiu naszego kota – podobnie jak w przypadku małego dziecka, które zaczyna chodzić. W tym celu należy sprawdzić:

  • czy rośliny, które hodujemy są bezpieczne dla jego zdrowia
  • czy wszelkie artykuły chemiczne są w dostateczny sposób zabezpieczone
  • czy instalacja elektryczna nie stanowi zagrożenia i kable są odpowiednio schowane
  • czy okna i balkon nie niosą za sobą ryzyka wypadnięcia (wbrew temu co się mówi, koty nie zawsze niestety spadają na cztery łapy)

Kocia wyprawka

Są rzeczy, które powinniśmy mieć praktycznie na JUŻ, ale są też takie, które możemy sobie stopniowo kompletować. Czas oczekiwania na kociaka, poświęćmy na odpowiednie przygotowanie wyposażenia, które będzie niezbędne. Do takich rzeczy należy zaliczyć:

  • kuwetę, żwirek oraz łopatkę do żwirku
  • transporter
  • miseczki
  • drapak
  • drobne zabawki

Kuweta

Na rynku dostępne są różne rodzaje kocich kuwet, więc wybór jest naprawdę wielki. Przy wyborze należy kierować się przede wszystkim wielkością – kuweta musi być stosunkowo duża, żeby kot (zwłaszcza dużej rasy) mógł się w niej spokojnie zmieścić. Najtańsze są kuwety otwarte, ale kryta kuweta pozwoli zapobiegać rozsypywaniu żwirku, gdy kot będzie zakopywał odchody. Ja posiadam kuwety Trixie – Bill 2 (wymiary: 57 x 45 x 48 cm), które choć sporych rozmiarów, są całkiem zgrabne, a koty są z nich zadowolone. Zdemontowałam tylko drzwiczki wejściowe, gdyż kotki się nawzajem atakowały przy wychodzeniu z kuwety.

Niektóre koty w krytych kuwetach czują się osaczone. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy mamy więcej niż jednego kota. Warto wówczas pomyśleć także o otwartej kuwecie, z której kot będzie mógł spokojnie obserwować otoczenie.

Dno kuwety najlepiej napełniać żwirkiem, który przy czyszczeniu będziemy wybierali łopatką. Łopatka powinna być zaopatrzona w oczka dopasowane do wielkości ziaren żwirku. Chodzi o to, żeby zabrudzony żwirek został na łopatce, a czysty z powrotem wypadł do kuwety – dzięki temu, nie będziemy musieli wymieniać całej zawartości kociej toalety.

Żwirek

Rodzajów żwirków też jest wiele. Począwszy od drewnianych, przez silikonowe, na bentonitowych kończąc. Wygodnym rozwiązaniem jest żwirek zbrylający, który po zanieczyszczeniu zbija się w bryłki, a te można bardzo łatwo usunąć z kuwety przy pomocy łopatki.

Warto obserwować jak kot reaguje na żwirek i czy chętnie się załatwia do kuwety. Dostępne żwirki zapachowe, które nam wydają się idealne, nie zawsze kotom odpowiadają. Najchętniej kupowany i polecany przez hodowców jest Super Benek. Sama używam żółtego Benka. Troszkę pyli, ale jestem z niego zadowolona, choć ciężkie zbite bryłki, są czasami nie do zniesienia. Jest na to jednak sposób w postaci neutralizatora firmy Certech, który wsypany do kuwety zapobiega przyklejaniu się żwirku do podłoża – dzięki temu, dużo łatwiej będzie wybrać zanieczyszczony żwirek.

Bardzo wydajny jest również Cats Best Eko +, ale w naszym przypadku absolutnie się nie sprawdził. Koty norweskie wynoszą te delikatne wiórki na futerku, więc w trakcie jego używania, mieszkanie przypominało tartak. Jego zaletą jest to, że z powodzeniem można zabrudzony żwirek wyrzucać do muszli klozetowej, bez obawy o zapchanie kanalizacji. Dlatego chętnie kupujemy naszym kotom żwirek drewniany Cat`s Best Nature Gold, który ma sporej wielkości wałeczki – dzięki temu, że są cięższe, nie przyczepiają się do futra.

Jeśli chce się zmienić żwirek na inny, nie należy tego robić gwałtownie. Należy stopniowo dosypywać nowego żwirku do starego – trochę się go zmarnuje, ale przynajmniej przekonamy się, jak koteczki na niego reagują i unikniemy załatwiania się poza kuwetą, gdy im się nie spodoba.

Transporter

Nie warto kupować byle jakiego transportera. Jest to bowiem przedmiot, którego celem jest umożliwienie właścicielowi bezpiecznego przetransportowania zwierzaka (czy to do weterynarza, czy to na urlop) oraz zapewnienie pupilowi możliwie maksymalnego komfortu na czas podróży. Już sam fakt podróży jest dla kota wystarczającym stresem, dlatego warto zadbać o to, żeby przenoska była solidna (ale w miarę lekka) i odpowiednio duża. Kot często musi spędzić w niej nawet kilkanaście godzin – dlatego ważne, żeby mógł się w niej swobodnie położyć oraz obrócić. Trzeba również zwrócić uwagę na zabezpieczenie zamknięcia – powinno być wygodne dla nas i skomplikowane na tyle, by kot przypadkiem nie mógł go sam otworzyć.

Moje Koteczki przewożę w transporterach Marchioro Tortuga 2 (wymiary: 57 x 37 x 36 cm). Transporter jest wygodny, w miarę lekki, posiada schowki na smakołyki i spełnia wymogi transportu lotniczego. Niestety ma jedną wielką wadę – nie posiada otwieranej góry, a takie rozwiązanie czasami bardzo ułatwia życie. Dużo lepszy jest więc transporter Marchioro Tonga 2, otwierany zarówno z przodu jak i od góry.

Miseczki

Trzy miseczki to tak naprawdę niezbędne minimum. W jednej podajemy kotu wodę, która powinna być zawsze świeża, zmieniana przynajmniej raz dziennie. W drugiej podajemy suchą karmę – do której kot zawsze może (ale nie musi) mieć dostęp, a trzecią używamy do pokarmów mokrych bądź mięsa.

Początkowo używaliśmy miseczek metalowych, jednak na nich, mimo mycia po każdym użyciu, osadzał się brzydki osad. Dużo bardziej praktyczne są miseczki ceramiczne, które zawsze wyglądają jak nowe.

Drapak

Drapak to standardowy koci mebel, który powinien pojawić się w naszym mieszkaniu, jeśli nie chcemy mieć podrapanych mebli. Kot musi bowiem zaspokoić naturalną potrzebę „drapania”. Warto zwrócić uwagę na wykonanie takiego drapaka oraz jego stabilność – jeśli drapak będzie się chwiał, kot może się wystraszyć i więcej na niego nie wejść. Drapaki to zwykle również miejsce zabaw dla kotów, a także punkty obserwacyjne, z których nasze kocięta obserwują otoczenie. Na rynku dostępne są drapaki, które posiadają odpowiednie uchwyty, umożliwiające przytwierdzenie ich do ściany lub sufitu.

Solidne drapaki, sprawdzone przez hodowców kotów dużych ras, według własnych oraz gotowych projektów posiada w swojej ofercie firma RUFI.

Drobne zabawki

Gumowe piłeczki, futrzane myszki, małe grzechotki, piórka oraz wszelkie kocie drobiazgi kosztują grosze, a potrafią dostarczyć niesamowitej rozrywki naszym kocim przyjaciołom. Koty uwielbiają turlać różne przedmioty, szarpać, gryźć i ganiać – w końcu są małymi łowcami. Tego typu zabawki ułatwią kociakowi samotne spędzanie czasu. Nie przejmujmy się, jeśli tego samego dnia, wszystkie „myszki” przepadną. Gwarantuję, że znajdą się przy najbliższym sprzątaniu…