Czym właściwie jest kot? Korektą dzieła stworzenia. Gdy Pan Bóg stworzył mysz, powiedział sobie: << O, chyba się zagalopowałem! >> Tak więc kot jest w pewnym sensie poprawką błędnej myszy. Kot i mysz stanowią dowód na to, że obcujemy dziś z dziełem stworzenia w wydaniu przejrzanym i poprawionym. — Victor Marie Hugo
Doczekaliśmy się nowych wieści od naszych chłopców, a w zasadzie dorosłych już mężczyzn – Ariona i Agnarka. Kocurki pięknie wyrosły, mogą pochwalić się ślicznym futrem i ogólną urodą, a także świetnym charakterem.
W mailu od ich właścicielki przeczytałam, że kociaki uwielbiane są przez całą rodzinę i reagują na słowa “kawa, kawa” – zbiegają wówczas na dół i czekają, aż ktoś je wypuści i grzecznie idą do babci, na kawę :) reagują na imiona, są wszędzie tam, gdzie ich właściciele, a wszystkie siatki z zakupami zawsze są dokładnie obejrzane.
Bardzo dziękujemy za obszerną relację, zdjęcia oraz filmiki. Ściskamy i przesyłamy moc głasków :)
Nasze koty zawsze doskonale wyczuwają, kiedy jest mi zimno. Układają się wówczas w pobliżu mnie, albo kładą mi się na plecach czy brzuchu. Potrafią wspaniale ogrzać, w najchłodniejszy nawet wieczór. Spanie w towarzystwie kotów, ma swoje wady, ale ma również zalety o których na chwilę zapomniałam.
Obudziłam się dziś nieco “sparaliżowana”. Wokół szyi byłam otulona szylkretowym szalem, na brzuchu nakryta czarnym pręgowanym pledem, a na nogach leżały dwa cieplutkie, puszyste niebieskie termofory. Jeden bok miałam docieplony pręgowanym szylkretowym futrem, a o odpowiednią temperaturę uszu, dbał dwukolorowy cieniutki nausznik.
Oczywiście, nim się położyłam, ktoś zadbał o to, żebym miała wygodnie ułożony koc.