22.12.2008: Wesołych Świąt


Smutny to rok dla miłośników i hodowców Norwegów. Kiedy odchodzi przyjaciel – płacze każda cząsteczka człowieka. Tak trudno sobie wyobrazić ból i cierpienie kogoś, kto przez wiele lat dzielił swoje życie z kocim przyjacielem. Odeszła druga prababcia naszej Ginger – Cerera Karodok*PL.

Hodowcom, którzy przyczynili się do powołania Jej na świat i hodowcom, u których Cerunia dożyła ostatnich swoich dni składamy wyrazy współczucia i najszczersze kondolencje. Jej cząsteczka nadal żyje w wielu pięknych Norwegach.
W weekend zamiast bawić się na imprezie andrzejkowej, spędzaliśmy czas na wystawie w Warszawie. Niestety nie udało nam się zdobyć upragnionych BISów, więc możemy się już pożegnać z tytułem JW, na który mieliśmy nadzieję, ale to przecież nic takiego :-) skoro dla nas Drakula i tak jest najpiękniejszym kocurem pod słońcem.
Wyniki naszego młodzieńca:
sobota
niedziela
Ewuniu i Rafale – jeszcze raz, serdecznie Wam za Niego dziękuję :-)
Dziękuję również wszystkim, którzy w ciągu tego weekendu mocno trzymali za nas kciuki i sprawili, że czas upływał w przemiłej atmosferze.
Pierwszą zagraniczną wystawę mamy za sobą. Było to interesujące doświadczenie. Po weekendowych wrażeniach, naprawdę bardzo doceniliśmy wspaniałą organizację na polskich wystawach. Mimo to, wróciliśmy z niewielkimi sukcesami, dla których warto było tam być.
Wyniki naszych kotów na niemieckiej wystawie.
sobota
niedziela
Tym samym Ginger ukończyła zbieranie certyfikatów International Championa, a Hannah zdobyła swój pierwszy tytuł – Championa.
Uczyliśmy się w piątek intensywnie. Wybraliśmy się do Łodzi na seminarium organizowane przez Polską Federację Felinologiczną Felis Polonia. Było przede wszystkim, bardzo miło. Atmosfera sympatyczna, a samo seminarium pod względem organizacyjnym naprawdę świetne.
Program seminarium:
Można mieć kilka zastrzeżeń co do zawartości wykładów, ale w związku z tym, że to było spotkanie eksperymentalne – nie możemy się czepiać.
Były podstawy genetyki, liźnięcie kociej anatomii, a także szczegółowo omówiona dokumentacja hodowlana i wystawowa oraz same wystawy. Padło sporo ciekawych propozycji, więc liczymy, że Zarząd propozycje rozpatrzy i w przyszłości seminaria będą gromadziły coraz większe rzesze słuchaczy.
Ja już piszę się na kolejne i liczę, że będą organizowane w różnych miastach Polski, a nie wyłącznie w Łodzi, która jako miasto – absolutnie mnie nie zachwyciła.
